O życzliwości 2/2. Dobra atmosfera

Kiedy już pozbawimy naszą codzienność kierowanych do siebie wyrzutów, pora pójść krok dalej i rozszerzyć postawę życzliwości. Jak to zrobić? Wystarczy zadbać o przyjemną atmosferę, wypowiedzieć dobre słowa i skupić się na pozytywnych intencjach.

 

Jesteś swoim przyjacielem

W zmianie nastawienia pomóc mogą na pewno wewnętrzne dialogi, które przeprowadzamy na bazie własnych doświadczeń. Nie bójmy się przy tym konfrontacji z nieprzyjemnymi przeżyciami, ponieważ ich straszność tkwi przede wszystkim w naszych wyobrażeniach na temat siebie i zaistniałych sytuacji. Jeżeli „ja” będzie traktowane jako przyjaciel, wzrosną szanse na redukcję nadmiernego krytycyzmu, uwolnienie się od dawnych błędów czy podejmowanie świadomych wyborów.

Starajmy się, aby tą drogą podążały również nasze dzieci. Dzięki temu wzrośnie ich samoakceptacja i poczucie własnej wartości.

 

To się opłaca!

Warto być życzliwym, ponieważ troska o drugiego człowieka oraz odczuwanie takowej ze strony innych ludzi przynosi liczne korzyści. Poprawia się nastrój, wyciszają emocje, mija smutek i złość, zapominamy o krytyce… Wpływa to wreszcie na pozytywną atmosferę, której taka bardzo potrzebują nasze dzieci. Nie mowa tu tylko o współodczuwaniu, ale o całym procesie wychowania.

Nasza życzliwość nie pójdzie na marne. Regularne praktyka to bowiem swoista inwestycja o bardzo dużym prawdopodobieństwie zysku. Zysku w postaci dalszej ekspansji troski, szacunku, empatii, dobrej woli…

 

Gdy życzliwość wejdzie w naturę, życie smakuje znacznie lepiej. Dzięki niej ludzie lepiej rozumieją swoje potrzeby, nawiązują trwalsze więzi, akceptują siebie i innych. Warto, prawda?