Bobomiganie czyli jak rozmawiać z niemowlęciem

Wielu z nas zapewne niejednokrotnie zastanawiało się nad tym, czy istnieje metoda łatwego i precyzyjnego porozumiewania się z niemowlakami. Oczywiście! Jest nią mowa gestów dziecięcych, nazywana również bobomiganiem.

 

Kierunek natura

Zanim malec odpowiednio wykształci swój aparat mowy zyskuje dużą sprawność w dłoniach. Dlaczego więc nie wykorzystać ich do komunikacji z najbliższym otoczeniem? Dodatkowym uwarunkowaniem jest tu naturalne dla najmłodszych pragnienia pokazywania i kontaktu, wyrażające się choćby machaniem na pożegnanie oraz wyciąganiem rączek do rodzica czy interesującego przedmiotu.

 

Dobry start

Bobomiganie opiera się na konsekwentnym wprowadzaniu prostych gestów, których celem jest opisywanie codziennych czynności. Po pewnym czasie malec nie tylko zrozumie ich znaczenie, ale będzie je świadomie stosował.

Od czego należy zacząć? Z nauką mowy gestów powinniśmy wystartować wraz z ukończeniem przez naszą pociechę 6. miesiąca życia. Ważne, żeby pierwsze znaki dotyczyły aktywności o niskim poziomie skomplikowania, np. sen czy jedzenie. Dobrym pomysłem jest też obrazowanie tych elementów rzeczywistości, które szczególnie fascynują szkraba.

Znaki możemy przygotować samodzielnie bądź skorzystać z gotowych wzorców. W sieci znajdziemy zarówno darmowe zestawy, jak i te wymagające dodatkowych opłat. Coraz dostępniejsze są również tematyczne szkolenia i kursy.

 

Stopniowo do celu

Efekty będą widoczne już po upływie 8 tygodni. Jeżeli oczywiście nie zarzucimy pociechy zbyt dużą ilością znaków. Przyjmuje się, że początkowe optimum stanowi 5 gestów na miesiąc. Wraz z wiekiem granica ta ulega stopniowemu przesunięciu, by osiągnąć wreszcie poziom 20-30 na tydzień!

 

Na  zakończenie – miganie nie tylko nie opóźnia rozwoju mowy, ale wręcz go przyspiesza. Gesty pomagają bowiem poznać własne ciała, poprawić koordynację ruchową, koncentrację, pamięć i mimikę. Korzystnie wpływają także na pracę mózgu, co pomaga w nauce i zmniejsza ryzyko dysleksji.