Hej, mam na imię Gustaw, ale rodzice wołają na mnie Gucio. Bardzo nie lubię hałasu, a mocne zapachy powodują, że chce mi się wymiotować. Codzienne czynności są dla mnie wielką trudnością.  Nie lubię mycia włosów, a obcinanie paznokci sprawia wielki ból. Niewiele rzeczy mnie cieszy, a większość raczej drażni i irytuje. Boję się nowych miejsc i osób. Czasem słyszę od innych, że jestem niegrzecznym dzieckiem. Ale to nie prawda!

Bodźce docierające do małego dziecka mogą być dla niego nieprzyjemne i może nie dawać sobie z nimi rady. Wpływa to na poczucie bezpieczeństwa, koncentrację i uwagę i może powodować rozdrażnienie lub płacz, czy też trudności w regulacji snu i czuwania.

Trudno mi słuchać innych kiedy wokół mnie jest hałas. Mam problemy z koncentracją uwagi. Zaczynam przez to robić się bardzo zły. Często nie słyszę i nie mogę się skoncentrować na tym co mówi do mnie nauczycielka, bo za oknem szczeka pies albo przejeżdża samochód. Mój nauczyciel nie może zrozumieć dlaczego nie radzę sobie z tym co się wokół mnie dzieję i co wtedy czuję.

Nauczyciele często nie mają wiedzy na temat zaburzeń integracji sensorycznej u swoich uczniów. Wzywają rodziców i tłumaczą dziwne zachowania dziecka, oceniając je jako „trudne dziecko” (że jest agresywne lub mało koleżeńskie).

Wielu kolegów bierze udział w dodatkowych zajęciach, grają w piłkę, chodzą na lekcje tenisa. Ja też marzę żeby grać z nimi, ale nigdy nie mogę trafić do bramki i zdarza się że potykam się o własne nogi. Czasem wydaje mi się, że nie czuję własnego ciała. Moje ruchy są bardzo niezdarne. Sam widzę, że jestem inny – gorszy, a koledzy nie chcą mnie w swojej drużynie.

„Niezgrabne dzieci” często mają obniżone poczucie własnej wartości. Czują się gorsze od innych. Wycofują się z aktywności z innymi dziećmi zakładając z góry, że i tak na pewno z czymś sobie nie poradzą. Propriocepcja to zmysł, który umożliwia nam odbiór wrażeń płynących z mięśni i stawów. Wrażenia te wpływają na naszą pozycje ciała, planowanie ruchów i dostosowanie ciała do różnych zadań ruchowych.

Nie znoszę jak mama zimą każe mi zakładać rajstopy lub ciasne spodnie. Drażnią mnie też strasznie wszystkie metki w koszulkach – od razu proszę mamę żeby je wycięła. Lubię jak tata mnie mocno przytula, ale bardzo nie lubię jego drapiącej brody – strasznie mnie drażni!

Często różne bodźce zakłócają odbiór wrażeń wewnętrznych i utrudniają koncentrację uwagi dziecka, na przykład sygnały dotykowe nie powinny bezustannie i silnie „bombardować” dziecko. Nie chcemy, aby te wrażenia sprawiały mu nieprzyjemność, w pełni angażowały ich uwagę, czy w końcu powodowały, że zaczną ich unikać (chłód, czy woda, znoszą te wrażenia).

Moi rodzice bardzo dużo pracują i nie zawsze mają czas na zabawę ze mną. Kiedy są zajęci oglądam telewizję lub gram na tablecie lub konsoli. Świetnie mi to wychodzi, jestem w tym naprawdę dobry! Na dwór raczej rzadko wychodzę, bo nie mam się z kim bawić – wszyscy moi koledzy wolą grać w domu na tablecie.

Dzieci przesiadujące coraz więcej czasu przed komputerem, tabletem, smartphonem, w zaburzony sposób zaczynają odbierać otaczający je świat. „Zaburzony” to znaczy w głównej mierze przez dwa zmysły: wzrok i słuch, tym samym nieświadomie upośledzając pozostałe.

Ktoś podpowiedział moim rodzicom, że powinni pójść ze mną do terapeuty integracji sensorycznej. W gabinecie terapeuta zbadał mnie i przeprowadził rozmowę z moimi rodzicami tłumacząc im, że mam problem z przetwarzaniem wrażeń zmysłowych. Od tamtej pory raz w tygodniu regularnie chodzę na terapię, która pomaga mi uporządkować świat, który mnie otacza. Zacząłem czuć się lepiej. Wiedziałem, że moi rodzice mnie rozumieją i chcą mi pomóc. Stałem się bardziej radosny i otwarty na zabawy z innymi dziećmi. Obcinanie paznokci przestało być tak bolesne, a dźwięki płynące z zewnątrz mniej drażniły. W szkole też dużo się zmieniło – w końcu mogę skupić się bardziej na tym co mówi nauczyciel.

Zaburzenia integracji sensorycznej powinny być jak najwcześniej zdiagnozowane, ponieważ w znacznym stopniu wpływają na wszystkie dziedziny życia dziecka. Ty samym uniemożliwiają lub ograniczają mu pełny rozwój ruchowy, społeczny czy poznawczy.

Zaburzenia integracji sensorycznej najczęściej diagnozowane są u dzieci, ale nieleczone mogą powodować w wieku dorosłym  trudności w codziennych czynnościach związanych z pracą, życiem osobistym czy odpoczynkiem, doprowadzając w efekcie do obniżonej samooceny, izolacji społecznej a nawet depresji.

Puzzel - Centrum Terapii Dziecięcej Siedlce

Integracja Sensoryczna – co to takiego?

Integracja sensoryczna stanowi metodę opartą na neurofizjologicznych fundamentach ludzkiego rozwoju. Gwarantem efektywności opartej na niej terapii jest kliniczna obserwacja, a także standaryzowane testy. Warto zwrócić uwagę, że to jedna z najnowocześniejszych i najskuteczniejszych metod, wykorzystywanych w terapii młodszych dzieci, u których zauważalne są trudności w zakresie:

  • problemów z nauką (koncentracja, czytanie, pisanie, rysowanie, zapamiętywanie, liczenie itp.),
  • sprawności ruchowej,
  • czynności samoobsługowych,
  • zaburzeń emocjonalnych,
  • opóźnień w sferze rozwoju mowy,
  • przyswajania technik szkolnych – typowych w początkowym okresie edukacji (problemy dyslektczne oraz dysgraficzne),
  • nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD/AD).